Znamy już wyniki i statystyki, obejrzeliśmy ciekawe zdjęcia.

Dziś pora na krótkie podsumowanie.

PYRA ’95 zdobyła pierwszy brązowy medal dla naszego Klubu.

Ale jest to również pierwszy zespół, który medalowe osiągnięcie powtórzył (2009 – złoto młodzików; 2011 – brąz kadetów).

Gratulujemy zawodnikom, trenerom i opiekunom dużego sukcesu, który osiągnęli.

Dziękujemy rodzicom, że swoją postawą i zaangażowaniem wspierali sztab szkoleniowy.

 

Na koniec komentarz trenera T. Błaszaka.

Zajęcie 3 miejsca w Mistrzostwach Polski kadetów, to dobry wynik. Do pełni szczęścia i gry w finale A zabrakło kilku sekund i trochę szczęścia. Cieszymy się jednak bardzo z tego, że po dwóch latach ponownie stanęliśmy na podium i zdobyliśmy brązowy medal – pierwszy w historii naszego Klubu.

Turniej finałowy, jak wszystkie poprzednie był bardzo trudny dla naszego zespołu.

W tym sezonie na każdym szczeblu rozgrywek centralnych trafialiśmy na bardzo silnych przeciwników, a grupa finałowa z KORMORANEM Sieraków i NOVUM Bydgoszcz – medalistów sprzed dwóch lat – tylko to potwierdziła.

Duże słowa uznania dla zawodników za to, że trzykrotnie po porażkach potrafili się podnieść i wygrywać bardzo ważne mecze, które decydowały o dalszych awansach i grze o medal.

Oceniając cały sezon, należy powiedzieć, że był bardzo udany: zdobycie medalu MP, wygrane turnieje, jak i to, że jako jedyni potrafiliśmy pokonać KORMORANA Sieraków potwierdziło, że jesteśmy dobrym zespołem w roczniku 1995.

Choć na początku sezonu nie wszyscy wierzyli w medal, a inni byli zbyt pewni, to brązowy medal cieszy i pokazuje, że w odstępie dwóch lat utrzymaliśmy wysoki poziom sportowy, co na pewno cieszy.

Na wyróżnienie za cały sezon zasługuje Marek Walczak (wybrany do Piątki All Stars turnieju finałowego), który w każdym trudnym i ważnym meczu grał na wysokim poziomie.

Słowa uznania również dla Szymona Michalika i Huberta Łoś, którzy poza dobrą grą poświęcali dużo czasu na dojazdy na treningi i mecze.

Pochwalić należy również innych zawodników – Piotr Błaszczyk, Gracjan Siudziński, Jakub Szczepański czy Max Drosik – którzy w ważnych i trudnych momentach potrafili dać zespołowi impuls do lepszej gry. Szkoda tylko, że ich forma była niezbyt stabilna.

Końcowa ocena jest jednak pozytywna i z mojej strony gratulacje dla całego zespołu.

Na zakończenie chciałbym podziękować trenerowi Maciejowi Piekarczykowi i kierownikowi drużyny Jarkowi Jopkowi, bez których zespołowi trudno byłoby tak sprawnie funkcjonować.

Osobne, serdeczne podziękowania dla Rodziców, na czele z Panią Asią Drosik, którzy w ciągu całego sezonu okazywali wiele życzliwości i zaangażowania, co na pewno przyczyniło się do ostatecznego sukcesu zespołu.