Minęło już kilka dni od zakończenia Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w Wieliczce. Można było się nacieszyć sukcesem.

Dziś pozwalam sobie na kilkanaście zdań o naszym zwycięstwie w formie dziennika.

1-2.07.2012 /niedziela, poniedziałek/
Zbiórka zespołu w Rawiczu –Sierakowie na ostatnią konsultację przed wyjazdem do Wieliczki. Treningi nie były ciężkie – powtórzyliśmy nasze podstawowe założenia gry w ataku i obronie, dużo było rzutów z różnych pozycji.
W Rawiczu spotkaliśmy się z reprezentacją wielkopolski dziewcząt, z którą mieliśmy wspólnie podróżować do Małopolski autobusem.

3.07.2012 /wtorek/
Była wczesna pobudka. Trenerzy dziewcząt od 6.00 zarządzili pobudkę, sprzątanie i pakowanie.
Dziewczyny robiły to z takim „entuzjazmem”, że wkrótce chłopcy byli też na nogach.
O godz. 8.00 było śniadania a zaraz potem wyjazd do Wieliczki. Podróż minęła szybko – po 14.00 byliśmy na miejscu. W czasie podróży przekroczyliśmy chyba strefę klimatyczna – w Rawiczy było „tylko” 18 stopni ciepła – w Wieliczce 35.
Zakwaterowani zostaliśmy w trzygwiazdkowym Hotelu „Salin” z basenem. Później obejrzeliśmy Halę Sportową, w której mieliśmy grać – ładny nowy obiekt – klimatyzowany, ale bez … szatni dla zespołów. Zawodnicy musieli się przebierać w szatniach z szafkami, jak na basenie ogólnodostępnym.
O godz. 18.30 uczestniczyliśmy w uroczystości otwarcia XVIII OOM. Gospodarze ustalili ,że odbędzie się ono na powietrzu, przed Halą, przy likwidowanej strefie kibica Euro. Cała ceremoniał otwarcia OOM została zrealizowana, mimo błyskawic, grzmotów i deszczu. Była więc defilada drużyn, wciągnięcie flagi polskiej i olimpijskiej na maszt, było zapalenie znicza, ślubowanie zawodników i sędziów, odegrany został hymn Polski.
Obserwując z boku uroczystość otwarcia można było odnieść wrażenie, że najlepiej bawili się licznie obecni goście /VIP/, a uczestnicy Olimpiady /zawodniczki i zawodnicy/ byli tylko dodatkiem.

4.07.2012 /środa/
O godz. 13.00 nasz zespół rozegrał swój pierwszy mecz i jednocześnie pierwszy mecz tego turnieju.
Wielkopolska – Śląskie 82 : 56 /15:10, 22:10, 24:13, 21:23/
Mecz wygraliśmy mimo słabszej, niż się spodziewaliśmy, gry. Widać było duże zaangażowanie zawodników, ale nasze poczynania sparaliżowała chyba trochę trema. Na początku przegrywaliśmy 0:8, szybko dogoniliśmy wynik i do końca to my nadawaliśmy rytm gry. Z naszej drużyny najlepiej zaprezentował się M. Chojnacki /22 pkt./, który świetnie wykorzystywał podania M. Ponitki /7 asyst/. Punkty zdobywali także: W. Frąckowiak – 13, H. Stopierzyński – 11, D. Gruszczyński – 10, J. Libera – 9.
Drużyna zebrała 50 piłek na tablicach /przeciwnicy 29/. Nasza skuteczność rzutowa za 2 pkt. była na poziomie 54% /przeciwnicy 28%/. Co ciekawe, popełniliśmy 3 straty więcej od naszych rywali /19-16/.

5.07.2012 /czwartek/
Pomorskie – Wielkopolskie 56 : 60 /18:8, 8:17, 12:17, 18:18/
Do meczu przystąpiliśmy bez dwóch kontuzjowanych zawodników /E. Chmielewski, M. Ponitka/. Mecz rozpoczęliśmy słabo, przegrywając pierwszą kwartę. Od drugiej kwarty nasza gra uległa poprawie, co w końcowym efekcie dało nam zwycięstwo. W tym meczu bardzo aktywny i skuteczny był Sz. Ryżek /20 pkt./. Drugim strzelcem był W. Frąckowiak /13 pkt./. Naszą siła była dobra obrona i ograniczenie skuteczności podstawowego zawodnika przeciwników – W. Sewioła /tylko 14 pkt./. Trzeba jednak przyznać, że przegraliśmy walkę na tablicy /39-52/. Pozostałe statystyki mieliśmy zbliżone. Największą zdobyczą meczu – obok zwycięstwa – było uświadomienie zawodnikom, że mimo osłabienia /brak jednego z liderów/, można skutecznie grać i wygrywać. Że mamy drużynę złożoną z 12 dobrych zawodników.

6.07.2012 / piątek/
Małopolskie – Wielkopolskie 62 : 83 /11:16, 20:25, 18:18, 13:24/
Zanim rozpoczął się nasz , niespodziewanej porażki w drugiej grupie doznała faworyzowana ekipa mazowieckiego. Zepchnęło ich to na drugie miejsce i konieczność gry ze zwycięzca z naszej grupy. W kuluarach rozpoczęły się spekulacje – jak zagra Wielkopolska? Nasze stanowisko było jasne – żadnych kombinacji i kalkulacji. Wszyscy mieliśmy w pamięci doskonały pierwszy mecz naszych przeciwników. Świadomość, że gramy już w strefie medalowej wpłynęła jednak pozytywnie na grę naszego zespołu. Oczywiście mieliśmy swój plan meczu. Jego głównym punktem było ograniczenie skuteczności najlepszych strzelców Małopolski /Rerak, Natkaniec, Kulasiak/. Cel osiągnęliśmy w przypadku dwóch pierwszych.
Dla Wielkopolski najwięcej punktów zdobyli: Sz. Ryżek – 19, M. Skrzypek – 13, H. Stopierzyński – 9. Przeciwnicy mieli trochę lepszą skuteczność rzutową od naszej /54-57/, ale popełnili o 50 % strat więcej od nas /18–36/ oraz grali mniej zespołowo /asysty 17-11/. Dalej graliśmy bez Marcela, powrócił do gry Eryk.

7.07.2012 /sobota/
Mazowieckie – Wielkopolska 73 : 78 /w normalnym czasie 67:67, kwarty 18:15, 11:14, 13:20, 25:18, dogrywka 6:11/
Do meczu przystąpiliśmy z M. Ponitką .Tradycyjnie słabo graliśmy w pierwszej kwarcie /do dziś zastanawiamy się dlaczego tak było – bardzo mocno zwracaliśmy uwagę na właściwą rozgrzewkę/. Od drugiej kwarty przejęliśmy inicjatywę, doprowadzając po pierwszej połowie do remisu. W trzeciej i czwartej kwarcie nadawaliśmy ton w grze. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się spokojnie w regulaminowym czasie gry, popełniliśmy niewymuszone błędy a na dodatek przeciwnicy w ostatniej minucie trafili dwie trójki i zrobił się remis. Dogrywka nie zapowiadała się ciekawie – na ławce za 5 fauli mieliśmy M. Ponitke i W. Frąckowiaka. Teraz w roli głównej wystąpili zmiennicy z H. Stopierzyńskim na czele. Był to nasz najtrudniejszy, najbardziej zacięty mecz w Olimpiadzie. Ale najważniejsze, że wygrany.

8.07.2012 /niedziela/
Dolnośląskie – Wielkopolskie 54 : 76 /11:22, 17:16, 12:19, 14:19/
Skład drużyn w finale był niespodziewany – wielkimi faworytami jeszcze przed turniejem okrzyknięto Pomorskie i Mazowieckie. Wygrała Wielkopolska systematyczność i pracowitość.
W meczu finałowym nie było ani chwili wątpliwości, który zespół jest lepszy. Graliśmy swobodnie, dużo szybkim atakiem, wykorzystywaliśmy swoją przewagę pod tablicami. Znowu nie graliśmy w pełnym składzie osobowym /urazy M. Ponitki i M. Chojnackiego/. B. Kin grał z rozbitym poprzedniego dnia nosem. Jeszcze raz potwierdziła się siła naszego zespołu – zespołu o nazwie Wielkopolska. Ciekawsze statystyki meczu finałowego: skuteczność rzutowa 46% /przeciwnicy 29%/, zbiórki 52 /przeciwnicy 29/. Popełniliśmy jednak za dużo strat – 18 /przeciwnicy 10/.Najwięcej punktów zdobyli: D. Gruszczyński i J. Libera po 14, W. Frąckowiak i H. Stopierzyński po 13. Na tablicach E. Chmielewski i J. Libera zebrali po 11 piłek.

Szanowni Państwo !!

Olimpiada w Wieliczce zakończyła dwuletni okres pracy z grupą chłopców ur. w roku 1997. Myślimy, że ten okres nie został zmarnowany.

Podstaw sukcesu należy szukać w:
* sensownie przygotowanym planie pracy,
* pracowitości zawodników i trenerów,
* skromności i wierze w siebie.

Dziękujemy:
* zawodnikom za podjęty trud i zaangażowanie,
* rodzicom za pomoc rzeczową, stworzenie przychylnej atmosfery i kapitalny doping,
* trenerom klubowym za współpracę i zrozumienie naszych potrzeb,
* władzom wielkopolskiej koszykówki za pomoc organizacyjną.

WIELKOPOLSKA MISTRZEM JEST – TRZECI ROK Z RZĘDU !!!

Trenerzy: Cezary Kurzawski, Tadeusz Dudziński, Jakub Czwakiel

Załącznikiem do powyższego sprawozdania jest filmik „ OOM ‘2012” – w galerii po lewej stronie.

Zapraszamy do zapoznania się z Oficjalnym Komunikatem Turnieju Finałowego na stronie WZKosz

Opracował: T. Dudziński