Dwa turnieje zorganizowane prze MKK PYRA pod koniec roku 2013 już za nami.
Na naszej stronie internetowej umieściliśmy już komunikaty końcowe i liczne linki do innych portali i galerii.
Teraz może warto pokusić się o ocenę szkoleniową występu naszych drużyn.

Celem dla juniorów była możliwość konfrontacji z silnymi zespołami z innych regionów kraju. Takie właśnie drużyny przyjechały do Poznania.
Obserwując naszą PYRĘ I mamy mieszane uczucia.
Wygraliśmy ze zwycięzcą Memoriału W.Draba (ZASTAL) ale nie popisaliśmy się w innych meczach. Zaniepokojenie wzbudził brak stylu gry, brak lidera i nierówna gra poszczególnych zawodników.
Zawodnicy PYRA II – pretendenci do podstawowej dwunastki na rozgrywki centralne także nie zachwycili. Najwięcej na udziale w naszym turnieju zyskali zawodnicy rocznika 98 -nominalnie kadeci. Pokazali rozsądną grę, ambicję i spore już umiejętności. Sądzimy, że będzie to procentowało w ich podstawowej kategorii wiekowej.

Celem turnieju młodzików było, jak pisze w swoim sprawozdaniu trener, rozeznanie naszego miejsca na tle zespołów z innych stref.
Drużyna rocznika 2000 praktycznie gra drugi sezon jako jedna grupa. W poprzednim sezonie konfrontowała się tylko z zespołami wielkopolskimi. Nasz zespół wygrał Memoriał G. Gramse. Podobał się styl gry i zaangażowanie.
Widzimy szansę na dobry wynik w rozgrywkach wojewódzkich a potem centralnych.

Na koniec raz jeszcze dziękujemy wszystkim, którzy materialnie wsparli nasze działania oraz tym, którzy osobiście zaangażowali się w ich organizację.

Teraz oddajemy głos trenerom naszych drużyn.

Trener P. Marchelek:
W tegorocznym Memoriale W. Draba drużyna naszych juniorów miała okazję skonfrontować się ze ścisłą czołówką w tej kategorii wiekowej w Polsce. Oto krótkie podsumowanie naszego występu.
Dzień pierwszy:
PYRA I – PYRA II 87 : 79 (25:18, 18:18, 24:25, 20:18)
Pierwszy mecz turnieju przebiegał jeszcze w świątecznej atmosferze. Bardziej skoncentrowana i zmotywowana do zawodów podeszła druga drużyna, która do ostatnich minut prowadziła bardzo wyrównaną walkę, na dwie minuty do końca meczu doprowadzając do remisu 77:77. Ostatnie udane akcje w obronie i wykorzystanie przewagi pod koszem w ataku przesądziło o zwycięstwie pierwszego zespołu. Obiektywnie oceniając mecz, to druga drużyna zostawiła po sobie zdecydowanie lepsze wrażenie. Dodać należy, że bardzo dobre spotkanie w drużynie przegranych zanotowali debiutanci rocznika ’98: K. Gudełajtis, P. Nowak i D. Brociek.
Punkty:
PYRA I: J. Simon – 24, W. Frąckowiak – 14, E. Chmielewski – 11, J. Bober – 10, P. Idziak – 8, M. Jesse – 7, F. Radzik – 6, I. Dzioch – 5, J. Leszczyński – 2.
PYRA II: P. Kurzawski – 21, K. Gudełajtis – 16, B. Najdek – 12, M. Mieczyński – 8, P. Nowak – 6, M. Kierzkowski – 5, G. Bartczak – 5, D. Brociek – 4, J. Kapral – 2.
PYRA I – POLONIA Warszawa 75 : 84 (21:21, 24:21, 15:26, 15:16)
Zagraliśmy pomimo porażki, bardzo dobry, wyrównany i stojący na niezłym poziomie mecz z silną drużyną POLONII Warszawa. Pierwsza połowa przebiegała pod nasze dyktando, graliśmy dobrze w obronie i skutecznie w ataku, ale nie udało nam się wypracować większej przewagi punktowej. Na przerwę schodziliśmy przy trzypunktowym prowadzeniu 45:42. Niestety trzecia kwarta ułożyła się dla nas niekorzystnie, graliśmy nieskutecznie z otwartych pozycji i naraziliśmy sie na kontrataki POLONII. Przegraliśmy ten fragment meczu 15:26. W 3 minucie czwartej kwarty zmniejszyliśmy przewagę do 5 punktów, jednak celne rzuty za 3 punkty przeciwników w odpowiedzi na nasz pościg ustaliły ostatecznie wynik.
Punkty:
W. Frąckowiak – 14, F. Radzik – 14, J. Leszczyński – 10, P. Idziak – 10, J. Bober – 9, J. Simon – 8, M. Madanowski – 6, I. Dzioch – 3, E. Chmielewski – 1.
Dzień drugi:
PYRA I – ZASTAL Zielona Góra 74:67
Nieoczekiwane zwycięstwo nad faworyzowaną drużyną ZASTALU. Rozegraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie. Od początku zdominowaliśmy wydarzenia na boisku. Wykorzystywaliśmy optymalnie wszystkie możliwe przewagi w ataku i w obronie. Skutecznie uniemożliwialiśmy grę liderowi ZASTALU Marcelowi Ponitce. Twarda obrona, wygrana tablica i bardzo dobre decyzję w ataku sprawiły, że na przerwę schodziliśmy z kilkunastopunktową przewagą! W drugiej połowie oddaliśmy momentami inicjatywę i dzięki skutecznym rzutom dystansowym przeciwników i ich agresywniejszej obronie strefowej przewaga powoli topniała. Jednak to my po emocjonującej końcówce schodziliśmy z boiska z cennym zwycięstwem, jak się potem okazało ze zwycięzcą całego turnieju.
PYRA I – MKS Grójec 52:62 (7:23, 17:12, 7:9, 21:18)
Mecz z Grójcem zaczęliśmy bardzo słabo. Podejmowaliśmy błędne decyzje w ataku nie wykorzystując zdecydowanej przewagi pod koszem, rzucaliśmy często z nieprzygotowanych pozycji z dystansu, co skrzętnie wykorzystali w kontratakach przeciwnicy. Praktycznie przez cały mecz musieliśmy rozbijać obronę strefową, co z czasem udawało się nam bardzo dobrze. Aktywnie grający nasi wysocy zdominowali deskę, co spowodowało, że nie traciliśmy dalej dystansu. Czwartą kwartę rozpoczynaliśmy jednak z 13-sto punktową stratą. Skuteczna gra J. Leszczyńskiego i J. Bobera (odpowiednio 11 i 8 pkt w tej kwarcie) sprawiła, że na dwie min. przed końcem meczu doprowadziliśmy do stanu 49:51 i po raz kolejny pozwoliliśmy na dwa celne rzuty za 3 punkty przeciwnikom nie odpowiadając na nie punktami. W drużynie naszej zabrakło do zwycięstwa przede wszystkim wsparcia zawodników obwodowych w decydujących momentach. Mecz rozegrany na bardzo niskiej skuteczności rzutów i dużej ilości strat z obu stron.
Punkty:
J. Leszczyński – 14, J. Simon – 11, J. Bober – 9, W. Frąckowiak – 7, F. Radzik – 4, I. Dzioch – 2, P. Idziak – 2, M. Jesse – 2, M. Madanowski – 1.
Dzień trzeci:
MKK Pyra I – GTK ASSECO Gdynia 64 : 61
Ostatni mecz turnieju miał zadecydować, która z drużyn zajmie ostatecznie czwarte miejsce. Najlepszym podsumowaniem tego spotkania to mecz walki oraz festiwal nieskuteczności, przeplatany niekiedy bardzo ciekawymi i efektownymi akcjami. U zawodników było widać już zmęczenie wcześniejszymi dniami turnieju. Wygrywamy po dogrywce i cieszymy się z trzeciego zwycięstwa w turnieju.
Podsumowując cały turniej – był to najlepszy sprawdzian, jaki mógł nas spotkać i przygotować do decydujących meczów w lidze w drugiej części sezonu. W mojej ocenie wypadliśmy w nim całkiem nieźle, żeby nie napisać dobrze. Zwycięstwa z ZASTALEM i Gdynią oraz nieznaczne porażki z Grójcem i POLONIĄ po wyrównanych meczach, pozwalają pozytywnie patrzeć w przyszłość. Turniej ten, był także sprawdzeniem kierunku, który obraliśmy w przygotowaniu drużyny do tegorocznych rozgrywek. Dostarczył nam także mnóstwo materiałów do pracy na najbliższy okres. Ciekawym spostrzeżeniem jest fakt, że wszystkie drużyny bez wyjątku praktycznie przez 3/4 meczów stosowały różne formy obron strefowych. Preferowało to zawodników dobrze penetrujących strefę podkoszową, skutecznie rzucających z dystansu a w grze zespołowej drużyny umiejące dzielić się piłką, wygrywające walkę na desce i zorganizowane w szybkim ataku.
Przed nami mecze decydujące o końcowej klasyfikacji w wielkopolskiej lidze juniorów. W styczniu gramy wyjazdowy mecz w Kościanie a następnie dwa mecze u siebie z bezpośrednimi rywalami w tabeli Koninem i Ostrowem Wlkp. Jesteśmy pewni, że rozegrane mecze turniejowe zaprocentują już w tym okresie i w dobrych humorach będziemy przygotowywać się do rozgrywek strefowych na zimowym obozie.

Trener T. Błaszak:
I Memoriał Gerarda Gramse to już historia.
Rozegranie tego turnieju w okresie między świętami a Nowym Rokiem umożliwiło nam to, co był najważniejsze (oprócz upamiętnienia trenera Gerarda) ze sportowego punktu widzenia – ogrywanie zespołu i sprawdzenie zawodników, którzy grają mniej w meczach ligowych.
Cele te zostały zrealizowane, drużyna rozegrała mecze z silnymi drużynami z Polski (jednak nadmienić należy, że nie są to najsilniejsze drużyny w swoich ligach, zajmują drugie niekiedy trzecie miejsca). Z każdym kolejnym meczem turnieju zespół grał lepiej, a poszczególni zawodnicy otrzymali możliwość gry (grało 16 zawodników). W oficjalnych meczach dla niektórych był to debiut. Tak jak już nadmieniłem wcześniej z każdym meczem graliśmy coraz lepiej, najcięższy okazał się mecz numer jeden z drużyną ze Stargardu Szczecińskiego. Z tym zespołem, wszystko na to wskazuje, przyjdzie nam się mierzyć w rozgrywkach międzywojewódzkich. Mecze z ŁKS Łódź i ŚLĄSKIEM Wrocław były łatwiejsze od pierwszego meczu i zdecydowanie wygrane.
Cały turniej należy uznać za udany, cieszą dobre momenty gry w ataku, jednak dużo pracy czeka na nas w grze obronnej.
Po przerwie świątecznej wracamy do gry w lidze i już dziś chciałbym zaprosić na styczniowe mecze w hali Gimnazjum nr 54 w niedziele 12, 19 i 26 stycznia o godzinie 11.00.