z minionej rundy spotkań mistrzowskich.

Młodzicy starsi
MIKST Międzychód – PYRA 62:50 (16:16, 15:8, 13:14, 18:12)
Na mecz do Międzychodu udaliśmy się w piątek. Zawodnicy znali stawkę spotkania i wiedzieli, że muszą ten mecz wygrać aby zająć miejsce w pierwszej trójce ligi i awansować do rozgrywek strefowych. Wiedzieli również, że czeka ich ciężka walka przez całe spotkanie. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem okazało się, że drużyna gospodarzy nie ma jasnych strojów i będą grać w zielonych znacznikach !!! Mimo to w pierwszej połowie nasza obrona funkcjonowała poprawnie, zaliczyliśmy kilka przechwytów, ale często nie mogliśmy utrzymać koncentracji do końca i popełnialiśmy bezmyślne faule, dając gospodarzom szanse na punkty z linii rzutów wolnych. Od początku meczu znowu musieliśmy gonić wynik, celny rzut w ostatniej akcji pierwszej kwarty dał nam remis 16:16. W 4 minucie drugiej kwarty wygrywaliśmy 18:20 i od tego momentu zaczęliśmy popełniać seryjnie straty i daliśmy pokaz nieskuteczności w rzutach spod samego kosza. Trzy akcje pod rząd podaliśmy piłkę do przeciwnika, w aut i w trybuny. Zawodnicy z Międzychodu bardzo dobrze to wykorzystali i na przerwę schodziliśmy przegrywając 7 punktami. Po przerwie zaczęliśmy grać skutecznie w ataku i w 5 minucie 3 kwarty doprowadziliśmy do remisu 36:36. Mieliśmy nawet parę szans na wyjście na prowadzenie (miedzy innymi dwa dwutakty sam na sam z koszem), ale naszą nieskuteczność wykorzystali przeciwnicy i znowu odskoczyli nam na 6 punktów. Przez cały mecz tzw. „bezpańskie piłki” padały łupem gospodarzy, brakowało nam sprytu i chęci wejścia w posiadanie piłki. W czwartej kwarcie rozgrywaliśmy długie akcje, których nie potrafiliśmy skończyć rzutem (błędy 24 sekund). A w taki sposób nie można wygrać meczu. W naszym zespole najwięcej punktów zdobył o rok młodszy Jeremiasz Marciniak, który grał z nami dopiero drugi raz … co świadczy o tym, że dotychczasowi liderzy zespołu w zdobywaniu punktów przeszli zupełnie obok meczu. Brak koncentracji na swoich zadaniach w obronie i w ataku jest niewybaczalny w meczu z równorzędnym przeciwnikiem. Przegrana bardzo oddala nas od awansu do meczów strefowych. Nie wszystko zależy już od nas. Na pewno musimy wygrać pozostałe dwa mecze (Piła i Pniewy) i pokazać, że umiemy grać dobrą i skuteczną koszykówkę – do tego potrzeba jednak chłodnych głów i skuteczności.
Punktowali:
J. Marciniak – 12, M. Fedyna – 10, K. Pleskot – 7, W. Tomaszewski – 6, A. Jankowski – 5, R. Szymański – 4, P. Klimaszewski – 2, K. Rutkowski – 2, J. Rybakowski – 2.

Kadeci A
KASPROWICZANKA Ostrów – PYRA 65 : 82 (20:22, 19:23, 11:24, 15:13)
Kolejny bardzo ważny mecz kadetów. Po raz wtóry okazało się, że dobra rozgrzewka przekłada się na prawidłowe zachowania meczowe. Także koncentracja na ostatnich treningach (walka na tablicach, treningi rzutowe, rozbijanie zony) przyniosła pożądane efekty. Pierwsza kwarta bardzo wyrównana, punkt za punkt. Drugą kwartę otworzyliśmy dwoma celnymi trójkami, wychodząc na 8 punktowe prowadzenie, które systematycznie powiększaliśmy, głównie dzięki 4 minutom trzeciej odsłony wygranym 11:2. Na koniec trzeciej kwarty prowadziliśmy już 69:50. Niestety nastąpiła dekoncentracja, Kasprowiczanka rzuciła się szaleńczo do odrabiania strat i pierwsze 5 minut 4 kwarty przegraliśmy 2:12. Po przerwie na żądanie opanowaliśmy chaos i znów przejęliśmy inicjatywę w meczu.
Zagraliśmy bardzo dobre i ciekawe spotkanie, po raz kolejny możemy liczyć na duży udział punktujących graczy, podejmujemy słuszne decyzje rzutowe, pomagamy w obronie, poprawiliśmy zbiórkę. Dobrą i agresywną obroną J. Idziak zatrzymał lidera Kasprowiczanki S. Rosika na 11 pkt. (średnia w lidze 22).
Należy nadmienić, że w składzie mieliśmy chorych M. Banaszaka i P. Stankowskiego, a M. Walczak był mocno obolały po upadku na lodzie …
Brawa należą się wszystkim zawodnikom, ale szczególnie S. Tamborskiemu, który od Memoriału W. Draba gra coraz lepiej, a we wczorajszym meczu zagrał wręcz „bohatersko”.
Skuteczność rzutowa: za 3 pkt – 33% (7/21), za 2 pkt –55% (24/44), za 1 pkt – 68% (13/19).
Zbiórki 39, straty 22 (+2 zespołowe), zyski 18, asysty 14, bloki 3, faule 10.
Statystyki indywidualne:
S. Tamborski – 27 pkt (3×3), 9 zb., 2 str., 5 zys., 2 as., 2 bl., eval 36,
M. Walczak – 19 pkt (2×3), 4 zb., 4 str., 1 zys., 1 as., 1 bl., eval 14,
M. Banaszak – 11 pkt (1×3), 3 zb., 1 str., 1 zys., 2 as, eval 7,
P. Stankowski – 10 pkt, 12 zb., 3 str., 5 zys., 2 as., eval 19,
J. Idziak – 9 pkt, 6 zb., 6 str., 4 zys., 7 as., eval 15,
G. Jęchorek – 2 pkt, 5 zb., 2 str., eval 4,
M. Lisek – 2 pkt, 2 str., 2 zys., eval 0,
W. Jarmużek – 2 pkt, 2 str., eval -1.
W składzie byli ponadto A. Lubka, K. Adamczak i O. Ignaszak i choć na plac nie wyszli swoją mocną pracą na ostatnich treningach bardzo pomogli drużynie.
Wielkie gratulacje !!! Podziękowania dla Rodzin zawodników za przyjazd do Ostrowa, bęben, trąbki i głośny doping.

Mini-kosz
BIOFARM BJ Skórzewo – PYRA 28:103 (8:30, 2:29, 1:23, 17:21)
Kolejny mecz rozgrywany z drużyną, w której występują o rok młodsi zawodnicy. W naszym zespole również było 4 młodszych zawodników, którzy zagrali praktycznie całą 4 kwartę. Ozdobą meczu były aż cztery „wsady z góry do kosza” Filipa Dominiaka.
Punktowali:
F. Dominiak – 36, M. Szymaniak – 22, F. Piątkowski – 19, O. Świtała – 12, S. Bartkowski – 6, M. Kaszuba – 3, F. Kierzkowski – 2, M. Stefaniak – 2, J. Gerwazik – 1

Mini-kosz
BIOFARM BJ Kórnik – PYRA 26:78 (7:24, 6:20, 11:19, 2:15)
Mecz od początku do końca pod nasza kontrolą. Kolejny dobry występ Filipa Dominiaka. Na pochwałę zasługuje cała drużyna, która grała bardzo zespołowo. Zastrzeżenia można mieć jedynie do skuteczności oraz do gapiostwa w obronie. Debiut w oficjalnym meczu zaliczyli Łukasz Waligórski i Jan Bartz.
Punktowali:
F. Dominiak – 32, M. Kaszuba – 9, M. Szymaniak – 8, M. Stefaniak – 6, F. Piątkowski – 6, J. Bartz – 5, M. Frąckowiak – 4, Ł. Waligórski – 4, J. Gerwazik – 2, O. Świtała – 2.